RSS

Naiwnych coraz więcej

Liczba odsłon: 15

ostatnim listopadowym wpisie blogu prezentowałem zasadę działania oszustów sprzedających naiwnym klientom metodę na dwukrotne powiększenie pojemności dysku twardego. Okazuje się, że to nie jedyny sposób na szybkie i łatwe zarobienie pieniędzy. Od paru tygodni słyszę co jakiś czas opowieści o aukcjach Allegro, na których sprzedawane są po śmiesznie niskich cenach pen-drive dobrych firm o fascynujących pojemnościach rzędu 4 GiB lub nawet 8 GiB.

Te „okazje” to najprawdopodobniej po prostu urządzenia, w których przeprogramowano kontroler pamięci flash tak, aby „myślał”, że podłączona do niego jest pamięć o większej pojemności. Urządzenie można sformatować, jednak zapisywanie danych skończy się tragicznie.

I znów — znajdują się tacy, którzy bez wahania kupują takie pen-drive w nadziei, że to nie oszustwo, a okazja!


Po części jest to prawda, ponieważ dyski zawierają dodatkowe miejsce, tak na wypadek bad sectorów, jakby się pojawiły się na dysku. Ale jest to z reguły gdzieś do 100MB i zależy od pojemności dysku. Można to sobie samemu zrobić, za pomocą narzędzi dostarczanych przez producenta dysku. Jednak jak widać naiwnych nie brakuje :) Pozdrawiam.
Ale to miejsce (na dyskach twardych) jest w żaden sposób niedostępne programowo i jest wykorzystywane tylko wewnętrznie przez firmware do remapowania uszkodzonych sektorów. Żadnym programem nie doda się go do dostępnej dla systemu pojemności :)