

Często zadawane jest na grupach dyskusyjnych pytanie jak uruchomić zasilacz ATX nie podłączony do płyty głównej. Ponieważ przez ostatnie trzy dni non-stop poruszam w moim blogu tematykę zasilaczy, dzisiaj krótka instrukcja jak tego dokonać.
Na początek najlepiej zapoznać się z opisem gniazda i wtyku ATX, zamieszczonym na doskonałym serwisie The Hardware Book, który przy okazji gorąco polecam. Interesująca nas linia odpowiadająca za uruchomienie zasilacza to Power Supply On, czyli PS_ON.
Aby zatem uruchomić zasilacz ATX, wystarczy tę linię (przewód jasnozielony w wiązce kabli) zewrzeć z masą (czyli jednym z czarnych przewodów). Oczywiście najprostsza metoda to włożenie krótkiego, lecz względnie sztywnego kawałka przewodu z odizolowanymi końcówkami od spodu wtyczki we właściwe otwory. W przypadku konieczności uruchamiania tak zasilacza podłączonego do czegoś (na przykład do obwodu testowego), równie dobrze można spróbować włożyć przewód we wtyczkę od góry, od strony kabla przyłączeniowego.
Wejście PS_ON jest astabilne, zatem aby zasilacz pozostał włączony musi być cały czas zwarte do masy. Wyjęcie kabla zwierającego styki spowoduje natychmiastowe wyłączenie zasilacza.
Na koniec dwie uwagi. Po pierwsze, nie należy przesadzać z częstotliwością uruchamiania i wyłączania zasilacza — te dwie chwile powodują największe obciążenia i mogą doprowadzić do jego awarii. Po drugie, nigdy nie należy uruchamiać zasilacza, którego dwie najważniejsze linie (+5 V i +12 V) są nieobciążone — zanim zaczniesz testować zasilacz, podłącz go do obwodu testowego lub przynajmniej do kilku urządzeń (na przykład dysku twardego, wentylatorów i napędu CD-ROM). Nie muszę mówić, że o wiele bezpieczniejsze jest pierwsze rozwiązanie...
chyba że jest juz padniety żeby się upewnić...