RSS

Za problemy z USB zazwyczaj odpowiada przewód

Liczba odsłon: 28

Jeżeli urządzenie USB podłączane do komputera sprawia kłopoty, pierwszym podejrzanym zawsze powinien być przewód. To bowiem przewody odpowiadają za olbrzymią większość problemów z utrzymaniem stabilnej transmisji, a urządzenia podłączone uszkodzonymi przewodami albo w ogóle nie są rozpoznawane, albo w czasie pracy ulegają odłączeniu od komputera i przerywają działanie.

Powodem jest głównie jakość kabli. Standard USB 1.x przy swojej niskiej prędkości transmisji był niezwykle liberalny jeżeli chodzi o jakość przewodów. Zmieniło się to wraz z wprowadzeniem 40 razy szybszego USB 2.0, które wymaga prawidłowego skręcenia par oraz ekranowania przewodu. Teoretycznie są to takie same kable, jak w starszej wersji standardu, lecz w praktyce mało kto trzymał się norm produkując przewody USB 1.x i w efekcie jeżeli kupiłeś tani, cienki przewód USB bardzo możliwe, że w trybie 1.x będzie on działał poprawnie, a w trybie 2.0 odmówi posłuszeństwa.

Innym powodem jest długość przewodu. Standard określa maksymalną długość na 5 metrów, należy się jednak liczyć, że w praktyce przekroczenie 3 metrów może skończyć się problemami. Powodem najczęściej jest znów niska jakość przewodów.

Koniecznie należy pamiętać, że problem jakości dotyczy nie tylko przewodów zewnętrznych, lecz również wewnętrznych wyprowadzeń — na przykład krótkich kabli umożliwiających podłączenie wyprowadzeń USB z przodu obudowy lub dodatkowych „śledzi” dołączanych z tyłu. Te kabelki – choć krótkie – również powinny być skręcane i ekranowane, a to należy do rzadkości. Wynika z tego zasada numer jeden: podczas testowania urządzeń USB korzystaj tylko i wyłącznie z gniazd znajdujących się z tyłu komputera, przylutowanych bezpośrednio do płyty głównej.


Też się spotkałem z tym problemem niedawno, i wychodzi mi na to że lepiej samemu polutować porządny kabel o dobranej długości niż szukać takiego, który w końcu zadziała :)