RSS

Serial ATA: galimatias z nazwami

Liczba odsłon: 26

Standard Serial ATA powstał, aby życie było prostsze. Mała wtyczka, możliwość jej integracji z zasilaniem, teoretyczna obsługa wymiany „na gorąco” (ang. hot-swap), możliwość obsługiwania dysków twardych o bajecznych pojemnościach i brak konieczności ustawiania jakichkolwiek zworek na napędach zapowiadały bezproblemową rozbudowę komputerów.

Niestety, bałagan powstał już w momencie ustalania nazwy standardu. Początkowo mówiło się tylko o Serial ATA, gdyż istniała jedynie jedna specyfikacja. Później zaczęto wspominać o obsłudze technologii NCQ (ang. Native Command Queuing), a jeszcze później o dwukrotnie szybszym transferze danych. Zanim ktokolwiek się spostrzegł, wszyscy – tak użytkownicy, jak producenci – zaczęli mówić o standardach Serial ATA I i Serial ATA II — ten drugi miał przepustowość 3 Gbps i obsługiwał NCQ.

Tymczasem nie ma czegoś takiego, jak SATA I i SATA II. Standard jest jeden — po prostu dostępne są dwie szybkości sygnalizacji i dodatkowe opcje, takie jak NCQ. Dysk SATA może zatem obsługiwać szybkość transmisji 1.5 Gbps i mieć lub nie mieć NCQ lub też „wyciągać” pełne 3.0 Gbps i również mieć lub nie mieć NCQ. W obu przypadkach nazwa standardu jest jedna: Serial ATA.

Szkoda tylko, że nie pozwala się użytkownikom zapomnieć o różnicach. Błędy w implementacji SATA poczynione przez firmę VIA spowodowały, że dysk zgodny z sygnalizacją 3.0 Gbps nie jest w stanie wynegocjować prawidłowo mniejszej prędkości i nie jest rozpoznawany przez mostki VIA SATA. Dopiero przestawienie zworki pozwala wymusić transmisję 1.5 Gbps i uruchomić dysk. A miało być prościej...


Czy na innych kontrolerach SATA też są te kłopoty z pełną prędkością? Jest dla mnie o tyle wązne, że zamierzam zakupić Seagate 320 GB Barracuda 7200.10 (16MB, ATA/100, zapis prostopadły) i do tego płytę główną Asus P5W DH Deluxe Intel 975X – http://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=29636. Jak rozumiem chipset Intela poradzi sobie z tym, co oferują te dyski?
Przede wszystkim nie „kontroler”, a host-adapter :) Po drugie, chipset i975 jest nowy i obsługuje bez problemu transfer SATA 3.0 Gbps (SATA/300). Problemy są tylko ze starymi host-adapterami VIA obsługującymi wyłącznie 1.5 Gbps (SATA/150).
Hehe zamieszanie niezłe z tymi nazwami :) Ale raczej nie będę używał określenia "host-adapter” niestety bo utarło się na to urządzenie mówić "kontroler” i tak je rozumieć... Chociaż, może dla walki z niechlujstwem językowym zacznę używać tego "host-adaptera” :) Czasami tylko bogactwo języka może nas wyróżnić z tłumu :d Dzięki za sprostowanie! :) I dzięki za informację o chipsecie.
SATA/100 to to SATA II czy jak? Bo już się gubię... Jak rozumiem najnowsze dyski (SATA II) mogą mieć NCQ a te starsze SATA nie?
Nie ma SATA II :) SATA/150 to „starsza”, mniejsza prędkość 1.5 Gbps (150 MiB/s), a SATA/300 to „nowsza”, wyższa prędkość 3.0 Gbps (300 MiB/s). NCQ jest całkowicie niezależne od prędkości, choć faktycznie pojawia się głównie w host-adapterach i dyskach (kontrolerach) przystosowanych do trybu SATA/300.
Hehe dzięki. Niezły galimatjas sobie zafundowaliśmy z tymi nazwami :D
Rownież może mieć hot swap razem lub bez kolejkowania rozkazów przy 1,5 jak i 3Gbps ale to również zależy od north bridge jak i dysku.
Jednak definitywnie nie będzie NCQ jeżeli dysk jak i kontroler nie obsługują tej funkcji.
Nie wiem, czemu Pan Radosław robi taką nagonkę na kontroler dysku na płycie głównej?
Faktycznie w erze złącza ISA, kontroler miał tylko HDD w którym dodatkowo był zintegrowany mostek ISA. Jednak teraz, zespół PCI2ISA Controller ATAPI/IDE Controller->HDD można nazwać kontrolerem twardego dysku, bo już nie służą do niczego innego. Jak do zajmowania się wyłącznie urządzeniami ATAPI.
Ciekawi mnie fakt, kiedy dyski nauczą się korzystać bezpośrednio z PCIE, jednak to nie prędko będzie. Może w komputerze kolejnej generacji? Ale czy wtedy będzie PCIE?