RSS

Epson wygrał, konsumenci stracili

Liczba odsłon: 8

Firma Epson wygrała serię procesów przeciwko producentom i importerom zastępczych kaset z atramentem do drukarek. Zwycięstwo korporacji stanowi wielką porażkę konsumentów.

Producenci drukarek coraz częściej stosują taktykę sprzedawania tanich, nawet bardzo tanich drukarek i zarabiania na zbiornikach z atramentem. Nic dziwnego, przeciętny domowy użytkownik kupuje drukarkę raz na kilka lat a zbiornik z tuszem — kilka razy w roku. Na opornych, mało drukujących również znaleziono rozwiązanie: zbiorniki mają bardzo małą pojemność, zatem nawet osoba drukująca tylko kilkanaście stron miesięcznie zostanie zmuszona do kupowania nowego zasobnika co kilka miesięcy (o ile wcześniej nie zaschnie głowica w drukarce).

Co gorsza, podobną drogą podążają drukarki laserowe, dotychczas kojarzone z rynkiem korporacyjnym, na którym liczy się koszt eksploatacji, a nie zakupu. Ucieczka od drukarek atramentowych, opróżniających kieszeń właściciela regularnie co kilka miesięcy, spowodowała wprowadzenie do drukarek laserowych podobnych zabezpieczeń, uniemożliwiających uzupełnianie tonera i zastępowanie kaset egzemplarzami produkowanymi przez niezależnych wytwórców.

Czy można z tym walczyć? Jedyną drogą wydaje się uchwalenie prawa uwalniającego rynek materiałów eksploatacyjnych i zakazującego stosowania jakichkolwiek mechanizmów (w tym ochrony patentowej) uniemożliwiających wytwarzanie zasobników i kaset niezależnym producentom. Do tego jednak na pewno nie dopuściłoby lobby firm Canon, Epson, HP, Lexmark i innych, produkujących drukarki.

Cała nadzieja w pojawiających się powoli procesach przeciwko producentom, których polityka cenowa zachęca do wykorzystywania drukarek w sposób jednorazowy (nawet mimo ograniczonej pojemności „startowych” pojemników z atramentem czy tonerem). Rosnąca liczba wyrzucanych przez użytkowników sprawnych jeszcze drukarek (bo często taniej wychodzi kupić nowszy model drukarki, niż nowy komplet zasobników) powoduje, że nie szkodzenie konsumentom, a zanieczyszczanie środowiska umożliwi postawienie tamy zapędom producentów.


Czy tym nie mogłaby się zająć UE?
Tylko co mogłaby zrobić? Co najwyżej wprowadzić właśnie jakiś przepis o materiałach eksploatacyjnych, ale wtedy znów wykorzystanoby ochronę patentową.
To jeden z przypadków, gdzie autoregulacja wolnego rynku prowadzi najwyraźniej do uwspólnienia pewnej szkodliwej dla konsumentów strategii handlowej bez specjalnej możliwości głosowania przez zwrot ku konkurencji — bo konkurencja działa dokładnie tak samo.
Oj znam ten ból... Kupiłem tego roku drukarkę rzeczonej firmy Epson, bo stara prawie 8-letnia (też Epson) się zepsuła i w autoryzowanym serwisie powiedzieli że się nie opłaca naprawiać (wymiana głowicy) a potrzebowałem drukować sprawozdania na uczelnię. Później ojciec znalazł firmę która naprawia drukarki i naprawiła starą za 40 zł.
A nowa służyła mi tylko 2 tygodnie. Teraz stosuje ją 1-3 razy w miesiącu.
Tusze schodzą bardzo szybko (każdy ma ok. 10 ml) i są zabezpieczone chipem elektronicznym. Całe szczęście że jeszcze w Polsce można dostać te tusze.