RSS

Wyceny sprzętu na grupach dyskusyjnych

Liczba odsłon: 10

Co jakiś czas na grupie dyskusyjnej pl.comp.pecet pojawiają się pytania o wycenę komputera starszej generacji, przeznaczonego do sprzedania. Wydawałoby się, rzecz oczywista: ktoś chce sprzedać komputer, więc pyta specjalistów ile może za niego dostać.

Problem w tym, że ci specjaliści nie zawsze są na tyle obeznani z rynkiem, by pełnić rolę rzeczoznawców specjalizujących się w wycenach. Owszem, zazwyczaj prawidłowo zgadną rząd wielkości, jednak i w przypadku, gdy taka informacja wystarcza, nie ma sensu angażować właśnie ich. Od dawna są przecież dostępne serwisy aukcyjne (na przykład Allegro.pl), na których tysiące osób sprzedają i kupują części komputerowe i całe zestawy. Cenami steruje wolny rynek: są one podwyższane przez chęci sprzedawców i obniżane przez możliwości kupujących. Rezultatem walki tych dwóch tendencji jest realna cena rynkowa każdej części.

Szukając informacji o tym, ile można dostać za jakiś używany komputer, należy się zatem skierować do serwisu aukcyjnego, wyszukać aukcje poświęcone podobnym zestawom lub podzespołom i sprawdzić ile ludzie są skłonni faktycznie zapłacić. Można też wystawić po prostu sprzęt do sprzedaży (opcjonalnie zabezpieczając się ceną minimalną) i zdać się na wybór wolnego rynku.

Szukanie informacji o cenach w serwisach aukcyjnych ma jeszcze jedną wielką zaletę: nie zostanie się podejrzanym o przemycanie na grupę dyskusyjną ogłoszenia o sprzedaży. A jak wszyscy wiedzą, spam nie jest lubiany.


Podejrzewam, że to jest krąg zamknięty. Wielu użytkowników Allegro ( co jest u nas synonimem serwisu aukcyjnego ;) ) zadaje pytanie na pl.comp.pecet zanim wystawi sprzęt na aukcji. I bądź tu mądry. Nie wiem czy to trend wakacyjny, ale byłem na giełdzie przy Batorego w Warszawie i muszę przyznać, że widziałem tylko jedno stoisko z częściami używanymi! Aż mnie zszokowało!! Czy to wina wakacji, czy rynek wtórny znika? Na innych giełdach też tak jest?
Allegro zastępuje handlarzy częściami używanymi, co jest logiczne: eliminuje się pośrednika który podbija ceną sprzętu o ileś %.
Na Allegro kupujesz kota w worku, na giełdzie za 5zł możesz przetestować części.