

Na grupach dyskusyjnych nie ma obowiązku ścisłego odpowiadania na pytania. Niektórzy nie zdają sobie chyba z tego sprawy i gdy zamiast odpowiedzi na zadane pytanie widzą krytykę ich pomysłu lub uwagi dotyczące czegoś, co napisali tylko jako określenie kontekstu, wpadają w złość i przypominają, że ich to nie interesuje i że nie jest to odpowiedź na pytanie.
Tymczasem grupa dyskusyjna nie jest bezpłatną pomocą techniczną. Nie podpisuje się z grupowiczami umów serwisowych, zobowiązujących ich do jak najbardziej zwięzłego rozwiązywania problemów i udzielania odpowiedzi. To grupa dyskusyjna, a więc o dyskusję głównie w jej przypadku chodzi.
Jeżeli na przykład przy okazji o zakup pojemniejszej baterii do komputera przenośnego z procesorem Intel Celeron M zamiast odpowiedzi ktoś napisze, że ten procesor nie nadaje się do zastosowań przenośnych i przy jego zakupie został dokonany zły wybór, jest to najzupełniej poprawna, zgodna z tematyką grupy odpowiedź. Na grupach dyskusyjnych każdy ma bowiem prawo do wyrażenia swojej opinii lub wygłoszenia krytyki, dopóki trzyma się tematyki grupy i Netykiety, a wypowiedź jest w dobrym tonie. Nie ma co obrażać się czy ripostować „co mnie to obchodzi, o to nie pytałem”; wolność wypowiedzi na grupach dyskusyjnych oznacza też wolność krytyki i nie wszystko, co przeczytamy w odpowiedzi na własny post musi się nam podobać.
PS. Pisząc tę notkę na skutek literówki zamiast „o dyskusję” napisałem „o dyskusyję”. Nawet przez chwilę zastanawiałem się, czy takiej archaicznej formy nie pozostawić ;)
Masz rację.
Ale takie nieścisłe odpowiedzi na pytania bardzo często prowadzą do dyskusji niezgodnej z tematem i pytanie autora. Widziałem już wiele wątków, gdzie na temat było może ze dwie wiadomości, a reszta, pod wpływem jakiejś uwagi (ta, którą wymieniłeś, jest w sam raz) dyskutowała na zupełnie inny temat niż poruszony przez autora, jego w dodatku pozostawiając bez odpowiedzi.