RSS

Czego nie robić przy podłączaniu przednich wyprowadzeń USB

Liczba odsłon: 67

Kie­dyś pod­łą­cze­nie wypro­wa­dzeń USB obu­dowy do płyty głów­nej wyma­gało wiel­kiej uwagi i spo­rych zdol­ności manual­nych. Istniało kil­ka stan­dar­dów wy­pro­wa­dzeń USB, a pro­du­cen­ci obudów często ra­dzili sobie z tym prob­le­mem umiesz­cza­jąc na koń­cach prze­wo­dów poje­dyn­cze wtyki — po jed­nym dla każ­dego z czte­rech prze­wo­dów dopro­wa­dza­nych do jed­nego gniazda. Poprawne i nie­za­wodne pod­łą­cze­nie ośmiu prze­wo­dów w cias­nej i ciem­nej obu­do­wie dos­tar­czało nie­za­pom­nia­nych przeżyć.

Dzisiaj to za­danie jest o wiele łat­wiej­sze. Większość pro­du­cen­tów sto­suje jeden wspólny stan­dard wy­pro­wa­dzeń, a obu­dowy często mają jed­ną zinte­gro­waną wtycz­kę na każdą parę gniazd. Spotyka się też roz­wią­za­nie, w którym jedna wtyczka przy­pada na jedno gniazdo; cza­sem też linia masy jest oddzie­lona od po­zos­ta­łych, umoż­li­wia­jąc do­pa­so­wa­nie wtyku do dowol­nego uk­ładu sty­ków płyty głównej.

„Prościej” nie oz­nacza jed­nak, że pod­łą­cze­nia gniazd USB do płyty głów­nej można do­ko­nać bez­myśl­nie. Wystarczy jeden błąd, by spa­le­niu uległo pod­łą­czane urzą­dze­nie lub nawet kon­tro­ler USB na pły­cie głównej. Oto punkty, któ­rych bez­względ­nie na­leży przestrzegać:

  1. Bardzo dok­ład­nie należy spraw­dzić pod­łą­cze­nie dodat­nie­go i ujem­nego bie­guna zasi­lania. Pomyłka w połą­cze­niu skut­kuje usz­ko­dze­niem urzą­dze­nia i/lub płyty przy pierw­szej próbie użycia gniazda. Należy pamię­tać, że często rysu­nek zamiesz­czo­ny w ins­truk­cji jest obró­cony w sto­sun­ku do real­nego poło­żenia konek­tora na płycie; w takim przy­padku sugero­wa­nie się poło­że­niem pinów na rysun­ku może spowo­do­wać od­wrot­ne pod­łą­cze­nie wszyst­kich przewodów.
    Naj­le­piej jest spraw­dzić, gdzie na ry­sunku i na pły­cie znaj­du­je się styk numer jeden. Zazwy­czaj ozna­cza się go na lami­na­cie płyty na­dru­kiem je­dynki, pogru­bio­nym bia­łym obra­mo­wa­niem lub bia­łym podkładem.
  2. Należy spraw­dzić, czy nie zos­tały za­mie­nio­ne ze sobą linie danych D+D-. Na szczęście pomy­le­nie ich zazwy­czaj „tylko” unie­moż­li­wia trans­misję danych.
  3. Obudowa kompu­tera musi być uzie­mio­na lub wy­ze­ro­wana. Niektóre zasi­lacze przy braku uzie­mie­nia lub zero­wa­nia usta­lają na obu­dowie poten­cjał połowy napię­cia zasi­lania sie­cio­wego, co może spo­wo­do­wać błędne dzia­ła­nie urzą­dzeń lub poja­wia­nie się po­waż­nych usz­ko­dzeń. Szcze­gól­nie nara­żone na usz­ko­dze­nia są urzą­dze­nia posia­da­ją­ce włas­ne zasi­la­nie (a więc poten­cjal­nie i własne zero­wanie).
    Ponadto uzie­mie­nie lub zero­wa­nie obu­dowy zmniej­sza ryzyko usz­ko­dze­nia kon­tro­lera USB w wy­niku wyłado­wa­nia elektro­sta­tycz­nego.

Intryguje mnie (kiedyś już o tym mówiłeś, ale nie zapytałem), jak uziemić taką obudowę? drut wbity w ziemie czy można jakoś prościej?
Prawidłowo wykonana instalacja elektryczna posiada 3-ci przewód uziemiający – tak zwane gniazdko z bolcem, jeśli po drodze nie ma listwy, przedłużacza, złodziejki które tego bolca nie mają to obudowa poprzez przewód zasilacza jest uziemiana do bednarki głównego przewodu elektrycznego wchodzącego do budynku jeśli chodzi o kabel prowadzony ziemią, w kablach napowietrznych uziom nastąpi w słupie energetycznym. W miare nowoczesne budownictwo zapewnia instalacje elektryczną z trzema przewodami przynajmniej w pomieszczeniach typu: piwnice, kuchnia, łązienka. Najlepszym rozwiązaniem jest główna szyna uziemiająca, wkopana w fundament budynku, do której dołączone są pośrednio całe zbrojenia budynku, bednarka z zewnątrz i przewód uziemieniowy instalacji elektrycznej.
Wszystkie nowo oddawane do użytku instalacje elektryczne muszą mieć instalację trójprzewodową (z przewodem ochronnym i bolcami w gniazdkach) we wszystkich pomieszczeniach. Komputer powinien być podłączony właśnie do prawidłowo zamontowanego gniazdka z bolcem. Bolec może realizować choćby tylko zerowanie (to znaczy na przyłączu być zwarty do przewodu zerowego).
Czasami kręciłem się po budowach na odludziu wykonywanych przez lokalnych "rzemieślników" – różnie to wyglądało z tym, że musi mieć – jak się panu elektrykowi chciało to było, choćby właśnie do zera podłączone, a jak nie to bolec sobie w powietrzu wisiał i ani jednej stronie, ani drugiej nie zależało do momentu gdy to się nieszczęściem skończyło, a o budowach z pierwszej połowy lat 90-tych nie wspomne.
Niestety w USB nie można zastosowac rozwiązania zastosowanego we front panelu od Audio czyli "wycięcie" zasilania:
http://www.asrock.com/support/faq.asp?id=172